

Ceny sprzętów od Apple rosną, a Siri wciąż nie mówi po polsku. Za co tak naprawdę płacimy w nowym iPhonie?
Wrześniowa premiera najnowszej oferty Apple po raz kolejny przyciągnęła uwagę branży technologicznej i konsumentów. Obok zapowiedzi nowych flagowych modeli i pierwszego składanego smartfona, Apple zgodnie z przewidywaniami zaprezentowało rekordowo wysokie ceny oraz regionalne ograniczenia funkcjonalności urządzeń. Czy kupno najnowszego iPhone’a wciąż ma uzasadnienie ekonomiczne?
- Apple po raz kolejny przekazało dobre wieści, które serwuje co roku we wrześniu: nadeszła przyszłość. I jest coraz droższa. Marka sobie na to pozwala, ponieważ wierzy, że ma władzę: nad ustalaniem cen, nad tworzeniem trendów oraz nad milionami entuzjastów marki, którzy kupują każdego nowego iPhone’a. Ta kalkulacja sprawdza się tylko tak długo, jak długo nikt jej nie weryfikuje – komentuje Kilian Kaminski, współzałożyciel refurbed.
W Cupertino bez zmian
Podczas prezentacji 9 września, w siedzibie Apple w Cupertino zaprezentowano nowe modele telefonów iPhone 18 Pro i iPhone 18 Pro Max, które na pierwszy rzut oka – a także przyglądając się specyfikacji – nie różnią się znacząco od zeszłorocznych flagowców Apple. Główne zmiany dotyczą nowego procesora A20 Pro oraz jego systemu chłodzenia, ukierunkowanego na wsparcie lokalnej sztucznej inteligencji - Apple Intelligence. Funkcja ta trafi jednak do europejskich użytkowników w mocno ograniczonej formie. Nowa Siri AI nie pojawi się na naszym rynku, ponieważ nie spełnia wymogów europejskiego Aktu o rynkach cyfrowych (DMA), a Apple nadal nie wypracowało w tej sprawie porozumienia z Unią Europejską.
Polscy użytkownicy napotykają jeszcze jedną przeszkodę – z Siri nadal nie można porozmawiać w naszym ojczystym języku. Aby skorzystać z większości i tak okrojonych funkcji Apple Intelligence, użytkownicy w Polsce muszą zmienić język systemu na inny, najczęściej angielski, co dla niektórych może stanowić poważną barierę użyteczności smartfona.
Pozostałe nowości, takie jak zmienna przesłona aparatu czy profesjonalny tryb fotograficzny, będą odczuwalne i istotne przede wszystkim dla wąskiej grupy profesjonalistów. Zapowiedziano również wydłużenie czasu pracy baterii – według deklaracji producenta iPhone 18 Pro ma działać na jednym ładowaniu porównywalnie długo do iPhone’a 17 Pro Max. Smartfony debiutują w czterech wersjach kolorystycznych, w tym zupełnie nowym odcieniu burgunda. Wygląda więc na to, że największymi nowościami w osiemnastej serii iPhone’ów Pro są kolory obudowy i wyższy pułap cenowy.
Pro mają pierwszeństwo
Tegoroczna premiera zmieniła dotychczasowy harmonogram debiutów Apple. Po raz pierwszy od siedmiu lat modele Pro zaprezentowano bez towarzystwa bardziej przystępnych cenowo wariantów podstawowych. Taka strategia zmusza najwierniejszych fanów marki do wydania znacznie wyższych kwot, jeśli chcą pozostać na bieżąco z urządzeniami z Cupertino:
- To odważny ruch — nie dlatego, że debiutuje nowy iPhone, ale dlatego, że jest to pokaz siły pozbawiony jakiegokolwiek poszanowania dla rzeczywistości, w której żyją klienci firmy. Europejscy konsumenci skrupulatnie liczą swoje wydatki, a Polacy są liderami oszczędności starego kontynentu[i]. Aż 67% ogranicza nieprzemyślane wydatki na zbędne produkty, a 74% unika impulsywnych zakupów, porównując ceny w wielu sklepach internetowych przed zakupem i szukając najbardziej korzystnej opcji dla swojego portfela. Najbardziej lojalni fani Apple, którzy tradycyjnie kupują pierwsi, mogą obecnie wybierać jedynie spośród wysoko wycenionych modeli Pro - zauważa Kaminski.
Podwójna rewolucja… cenowa
Najwięcej emocji wzbudził pokaz iPhone’a Duo – pierwszego składanego smartfona Apple. Choć konkurencja oferuje urządzenia tego typu od 2019 roku, Apple buduje wokół modelu aurę rewolucji. Producent podkreśla wykorzystanie materiałów z recyklingu, jednak przy ocenie wpływu urządzeń na środowisko znaczenie mają również ich trwałość oraz możliwość naprawy i ponownego wykorzystania w drugim obiegu:
- Pojawia się tu problem związany z gospodarką obiegu zamkniętego: elastyczne wyświetlacze i zawiasy sprawiają, że naprawy są drogie, a składane telefony historycznie szybciej tracą na wartości. Gdy koszty części zamiennych i robocizny są nieproporcjonalnie wysokie w stosunku do wartości rezydualnej, zaoferowanie urządzeniu drugiego życia staje się niezwykle trudne. W najgorszym przypadku zostają po nim po prostu elektrośmieci — czyli dokładne przeciwieństwo tego, co powinno zapewniać urządzenie za niemal 10 tysięcy złotych - zaznacza Kilian Kaminski.
Kto odpowiada za iDrożyznę?
Ceny iPhone’a 18 Pro rozpoczynają się od 6 299 zł, a najwyższa wersja iPhone’a 18 Pro Max osiąga poziom – bagatela – 12 799 zł. Z kolei za iPhone’a Duo trzeba zapłacić od 9 999 zł do 15 999 zł – górna granica to równowartość około trzech profesjonalnie odnowionych iPhone’ów 17 Pro Max z oferty refurbed. Apple uzasadnia podwyżki wzrostem kosztów pamięci i rozwojem technologii AI. Jednak według Kiliana Kaminskiego koszty tych decyzji nie powinny obciążać konsumentów:
- Boom na chipy nie wziął się znikąd. Giganci z Doliny Krzemowej traktują kryzys pamięci jak pogodę: po prostu jest, niczyja w tym wina, siła wyższa. Ale tak naprawdę chodzi w tym o zmianę klimatu — tę samą zmianę klimatu, której przez dziesięciolecia zaprzeczano w salach konferencyjnych zarządów firm technologicznych, bo wygodniej było dalej eksploatować naturę jakby jutra miało nie być. Boom na chipy, którego doświadczamy jest długofalową konsekwencją konkretnych decyzji – nie kwestią przypadku – podkreśla Kaminski.
Profesjonalnie odnowiona elektronika może być odpowiedzią zarówno na rosnące ceny technologii, jak i postępującą degradację środowiska naturalnego. Przykładowo kupno odnowionego smartfona pozwala ograniczyć emisję CO₂ o 82%, względem produkcji nowego urządzenia[ii]. Dodatkowo profesjonalne marketplace’y, takie jak refurbed oferują certyfikowane testy jakościowe i pełną ochronę gwarancyjną, co pozwala zachować użytkownikowi bezpieczeństwo zakupu porównywalne ze smartfonem prosto od producenta.
[i] Badania HarrisX oraz ogólnopolskiego panelu badawczego Ariadna, przeprowadzone na zlecenie Amazon.pl, https://press.aboutamazon.com/pl/2026/6/polak-na-zakupach-w-internecie-zmienia-reguly-gry-kupuje-z-planem-a-nie-pod-wplywem-chwili (dostęp 22.06.2026).
[ii] refurbed, Sustainability Report 2025, https://www.refurbed.pl/zrownowazony/ (dostęp 16 September 2026).
źródło: agdrtv24.pl











